Portfolio - Artykuł

Zobacz, na co mnie stać!

Artykuł

Zlecenie zrealizowane dla firmy zajmującej się affiliate marketingiem w branży gier komputerowych, skierowane na bloga.
Tej osobistości nie trzeba nikomu przedstawiać. Waleczny i odważny wojownik z zasadami. Zawsze gotów zmierzyć się z przeciwnościami losu i chronić tych, na których mu zależy. Mowa oczywiście o Geralcie z Rivii, bohaterze serii książek autorstwa Andrzeja Sapkowskiego – Wiedźmin. W ostatnich latach łowca potworów pojawił się również w innych dziełach kultury, począwszy od gier i na serialu kończąc, o czym już za chwilę…

Od papieru do klawiatury

Opowieści Sapkowskiego cieszyły się dużą popularnością jeszcze przed wejściem na rynek światowy w różnych postaciach, jednak prawdziwy sukces nadszedł wtedy, gdy firma CD Projekt Red wypuściła trzecią część gry o przygodach Geralta z Rivii, Wiedźmin 3: Dziki Gon. To właśnie ona rozprzestrzeniła popularność Wiedźmina poza granice naszego kraju prosto do Ameryki. Dzięki tej produkcji wzrosło zainteresowanie książkami Sapkowskiego, który obecnie wyprzedza kultowych pisarzy takich jak Stephen King i J.K Rowling na liście najchętnej kupowanych książek na portalu Amazon.

Słowiański klimat

Wiedźmin 3: Dziki Gon idealnie połączył wszystko, czego może chcieć polski gracz. Nie dość, że posiada on świetną grafikę (Nvidia HairWorks!), intrygującą fabułę i masę misji pobocznych, to w dodatku wszystko to rozgrywa się w pięknym słowiańskim świecie. Ta słowiańskość nie pojawia się jedynie od czasu do czasu, ją po prostu czuć. Od samych potworów bazowanych na legendach Słowian, przez malownicze wsie kończąc na smaczkach, które wyłapią tylko nieliczni.

Na podstawce się nie kończy…

Oprócz podstawowej wersji gry, przygód Geralta dopełniają dwa pełnoprawne rozszerzenia – Serca z Kamienia i Krew i Wino. Pierwsze z nich oferuje nam historię rodem z legend polskich. Tajemniczy człowiek (?), szlachcic i napad na bank – tak w paru słowach można opisać ten dodatek. Drugie zaś prowadzi nas do zupełnie nowej krainy – do pięknego Toussaint. Kraj ten jest szlachetną mieszanką wszystkiego co najlepsze w regionach śródziemnomorskich – winnice niczym z francuskiego krajobrazu i miasta do złudzenia przypominające cuda architektury włoskiej.

Wiedźmin po amerykańsku

Za przedstawienie dziejów Białego Wilka zabrał się w ostatnim czasie Netflix, który stworzył serial bazujący na powieściach A. Sapkowskiego. Rolę Geralta zagrał Henry Cavill, znany ze swojej roli Supermana w filmach Człowiek ze stali i Batman v Superman – Świt sprawiedliwości, a głosu użyczył mu znany z poprzedniej ekranizacji Wiedźmina Michał Żebrowski.

Triumf za granicą

Produkcja Netflixa, chociaż nie zaskarbiła wśród krytyków najwyższych ocen, to zdobyła serca fanów Geralta z całego świata. Pomimo zmian dotyczących niektórych postaci, które mogą lekko zbulwersować oglądających, którzy z dedykacją czytali dzieła Sapkowskiego, to serial jest bardzo przyjemny w odbiorze. Należy pamiętać, że nie jest to odwzorowanie i streszczenie książek jeden do jednego, ale ich adaptacja, dlatego też ekranizacja Netflixa nie jest niepoprawna względem oryginałów, jest po prostu inna.

Krwawa rzeczywistość

Netflix świetnie wprowadza nas w wiedźmińską rzeczywistość – już od początku daje wyobrażenie tego, z jakim światem mamy do czynienia. Samotna sarna błądzi wśród ciemnego lasu. Nagle pobliskie jezioro zaczyna robić się niespokojne… W mgnieniu oka z tafli wody wyłania się wielka bestia, a zaraz za nią pojawia się nieustraszony Geralt z Rivii, który przy akompaniamencie muzyki słowiańskiej toczy bój z potworem. Świat przedstawiony jest mroczny, brutalny i niesprawiedliwy.

Co skłania do oglądania?

Oglądając serial bardzo łatwo wciągnąć się i obejrzeć jeszcze jeden odcinek. Albo trzy… Henry Cavill (Geralt z Rivii) i Joey Batey (Jaskier) tworzą niesamowicie zgrany duet, a chemia pomiędzy ich postaciami jest po prostu niezastąpiona. Należy do tego dodać bardzo płynną i dynamiczną choreografię walk. Jest niemalże jak taniec, który prowadzi Geralt ze swoimi przeciwnikami. Bardzo brutalny, ale skuteczny i piękny taniec. Oprócz tego w grę wchodzi malownicza sceneria i niesamowite efekty specjalne, a zwłaszcza sposób ukazania potworów. Ma na to wpływ również fabuła, ponieważ każdy odcinek jest streszczeniem jednego opowiadania o Geralcie. Pozwala to na przyjemny odbiór bez szczególnego poznania fabuły.

Serial a gra

Zarówno produkcja CD Projekt Red jak i Netflixa mają swoje unikalne cechy. Gra oferuje nam wejście w postać Geralta i odczucie wiedźmińskiego świata na własnej skórze. Rozwój postaci, gigantyczna ilość zadań, świetna fabuła i dwa dodatki. Sprawdzi się w przypadku kogoś, kto szuka ujmującej przygody w świecie Geralta z Rivii. Serial za to umożliwia łatwą i ciekawą wędrówkę po świecie Sapkowskiego i służy jako wprowadzenie do jego twórczości. Produkcja ta jest idealna dla kogoś, kto szuka intrygującego, dorosłego serialu w otoczce słowiańskiego klimatu, który nie odstrasza koniecznością wnikliwego poznania fabuły oryginalnych książek.

Miłosz Zolich

Zaciekawiłem Cię?

Baner reklamowy

TEKST SPRZEDAŻOWY

Tekst na baner dla mojego dobrego znajomego i klienta. Miał być przede wszystkim przykuwający uwagę, nowoczesny i ze statystykami.

W moim odczuciu wyszło naprawdę fajnie :)

Miłosz Zolich