Przewodnik

Poznaj mój copywriterski świat od kuchni...

Ja, copywriter...

Nie będę owijał w bawełnę - chcę zostać Twoim copywriterem.

Być może zastanawiasz się właśnie nad zatrudnieniem mnie i myślisz sobie "dlaczego właśnie ten gość?".

Nie dziwię się, też bym się zastanawiał. Dlatego na tej stronie postaram się przedstawić Ci, kim jestem jako copywriter i co tak naprawdę dostajesz w pakiecie zatrudniając mnie.

Potraktuj to jako swoisty przewodnik po mojej tożsamości copywriterskiej który, mam nadzieję, pomoże Ci podjąć decyzję, jakakolwiek by ona nie była.

Zaczynajmy!

Numer jeden - szkolenie

Kojarzysz hasło "Pij mleko, będziesz wielki"? No raczej, chyba każdy je zna. I zanim o tym pomyślisz - nie, nie, to nie moja robota.

Ale copywriting trenowałem pod okiem autora tego właśnie hasła, jednego z najbardziej doświadczonych copywriterów w Polsce.

Przypominało to trening w klasztorze Shaolin - kilkanaście tygodni intensywnego treningu kształtującego zarówno charakter, jak i umiejętności.

Potrzeba było potu, łez i intensywnej pracy nad tekstami, ale ukończyłem trening.

I jestem gotów na Twój projekt.

Kto wie, może razem stworzymy nowe "Pij mleko, będziesz wielki"?

Numer dwa - research

Wiedza to potęga. I chociaż nie zamierzam w najbliższej przyszłości przejmować świata, to w dalszym ciągu mam potrzebę wiedzy.

Podczas współpracy chcę wiedzieć wszystko o Twojej firmie, produkcie, konkurencji, branży oraz innych elementach.

Zawsze posługuję się specjalnym briefem - pozwala to na zebranie wszystkich istotnych informacji w jednym miejscu i przetransportowaniu ich z Twojej głowy do mojej.

Wierzę, że aby stworzyć naprawdę dobry tekst trzeba przejść z poziomu laika na poziom eksperta w danej branży i do tego właśnie dążę przy każdym projekcie.

To jak, bierzemy się do roboty?

Numer trzy - tworzę teksty.

Zastanawiasz się może teraz - "o co mu chodzi? Jest copywriterem, to jasne że tworzy teksty. Proste i logiczne!"

Nie do końca. Nie każdy copywriter TWORZY teksty. Pewnie, każdy PISZE, ale tworzenie a pisanie treści to dwa inne światy. (Zabrzmi to trochę pompatycznie, ale przyrzekam, w tym szaleństwie jest metoda).

Pisać tekst to ot tak przysiąść sobie do komputera czy laptopa i zacząć bezrefleksyjnie stukać w klawisze. Zazwyczaj z tej metody powstają banalne, nudne teksty. Przyznasz, że nie brzmi to ani zbyt interesująco, ani zbyt efektywnie.

Jednak TWORZYĆ tekst to całkowicie zagłębić się w specyfikę projektu. Poznać od podszewki biznes klienta, ustalić cel treści i wreszcie ukształtować to wszystko w niepowtarzalny, efektywny komunikat. Tym się zajmuję.

Tworzę takie teksty, jakich potrzebujesz właśnie Ty.

Numer cztery - trochę ze mnie luzak...

Przeglądając moją stronę na pewno rzuciła Ci się w oczy jedna rzecz - mój styl pisania jest z reguły bardzo luźny.

Będę szczery - podoba mi się to. Nie interesuje mnie sztampowość i grobowa powaga. Kocham pomagać firmom, które nie boją się wyróżnić i odstawać tożsamością marki.

Czy to wada, czy zaleta? To chyba zależy tylko od Ciebie i komunikatu, jaki chcesz przedstawić odbiorcom.

Musisz jednak wiedzieć jedno - nigdy nie zamykam się na klientów, którzy wymagają bardziej oficjalnych treści. Wiem, jak takie teksty stworzyć i, co chyba najważniejsze, wiem jak sprawić, żeby nie były sztampowe.

Jeśli chcesz, teksty będą pełna profeska, ale gwarantuję, że nie będą nudne. A jeżeli potrzebujesz trochę casualowej nonszalancji, to też wiesz, gdzie mnie znaleźć.

Koniec przewodnika!

Dzięki za przeczytanie. Mam nadzieję, że trochę przybliżyłem Ci moje copywriterskie zaplecze i pokazałem, co tak naprawdę dostajesz w pakiecie ze mną jako Twojego copywritera.

Być może ta strona Cię zachęciła, a być może zniechęciła. Tak czy siak, jeszcze raz dzięki za poświęcenie czasu na poznanie "copywriterskiego mnie" trochę bliżej.

Trzymaj się, hej!